ZACZNIJMY OD NAJPROSTSZYCH

Nie wszystkie bowiem powszechnie stosowane sposoby godne sq polecenia .Zacznijmy od najprostszych. Niektórzy zachowu­ją naturalny ziemny charakter udeptanej ścieżki, inni wysypują jq piaskiem.Metoda — można rzec — z dziecinnego ogródka. Taki żółty piaseczek jest przede wszystkim nie­trwały. Mocniejszy wiatr go rozdmucha, a gęsty deszcz rozmyje. Ze względu na jego sypkość trudne jest utrzymanie czystego rysunku ścieżki, nawet przy pogodzie. Przykre sq również pozo­stawiane na nim ślady stóp. Niektórzy wycho­dząc z działki „zagrabiają” za sobq swoje śla­dy, żeby wszystko ślicznie wyglądało podczas ich nieobecności. Grabie kładą przy furtce. Dużo praktyczniejszym materiałem do zrobienia ścieżki jest żużel. Trochę ubita lub wywalcowana, 7-centymetrowa warstwa, na podkładzie z piasku daje już znakomite zabezpieczenie przed błotem, żużel przepuszcza wodę nawet podczas dużego deszczu czy roztopów.

WŚRÓD CAŁEGO SYSTEMU

Spośród ca­łego systemu ścieżek przede wszystkim ta główna alejka wymaga uszlachetnienia nawierzchni. Na działkę przychodzimy nie tylko w piękną pogodę, czasem również bezpośrednio po deszczu. Wte­dy przykro jest brnąć po kostki w błocie. Obok praktycznych względów nawierzchnie ogrodowe powinny przyczynić się również do uzyskania wa­lorów natury estetycznej. Powinny one podkreślić funkcjonalność komunikacji, a także współdzia­łać w ekspozycji kwartałów i grup zieleni. Zapoznajmy się teraz z różnymi stosowanymi sposobami uszlachetniania ogrodowych ścieżek. Przegląd ten będzie miał charakter krytyczny.

GŁÓWNA ALEJKA

Jednym sło­wem chodzi tu o wszelkie roboty ziemne, zmierza­jące do wzmocnienia gruntu l podniesienia kom­fortu komunikacji, której najważniejszq rolq jest stworzenie warunków do swobodnego poruszania się na działce.Jeszcze raz sięgniemy do rysunku 19. Widżimy tu jak na dłoni wszystkie terenowe inwestycje. Plan tego fragmentu ujmuje rzecz bardziej technicz­nie . Jak widać, osiq jest tu komunikacja, ona wyznacza zasadniczo kierunki ruchu, kla­syfikuje ważność ścieżek. Od systemu komuni­kacji zależy wybór odpowiednich miejsc na ła­weczki czy posiedziska.Zazwyczaj na niewielkiej działce czy w ogród­ku jest jedna, tak zwana „główna alejka” łq- cząca furtkę z domkiem czy altanq.

STWORZENIE KLIMATU

Bez takiej separacji trudno o wytworzetnie klimatu swobody i dobre­go samopoczucia. Stąd bierze się konieczność uzupełnienia ogrodzenia jeszcze jedną kurtyną – tym razem zielenią żywopłotu. Wprawdzie teraz czas przejść do następnych te­matów, ale sprawę ogrodzenia naszej działki zo­stawimy w pewnym sensie otwartą. Ogrodzenia nie raz jeszcze pojawiają się na rysunkach jako elementy towarzyszące.Drugq sprawą majqcq zasadniczy wpływ na kształt ogrodu Jest organizacja terenu. Pod tym ogólnym terminem rozumieć należy uszlachet­nienie powierzchni ścieżek i tarasów, opracowa­nie i regulację wszelkich uskoków terenu, skarp, schodków, ujęć zieleni, skalnlaków.

WEWNĄTRZ OGRÓDKA

Również ogrodzenie – co nas szczególnie w tej chwili interesuje — swoją formą i wyrazem w każdym z obu wypadków ściśle odpowiada temu, co dzieje się wewnątrz ogródka.Od ogrodzenia zaczynamy zazwyczaj wszelkie ogrodowe inwestycje, stąd konieczne jest uzmy­słowienie sobie wzajemnych zależności i kon­sekwencji już w momencie stawiania „pierw­szego kroku”.Przytoczone przykłady ogrodzeń specjalnie ogra­niczone zostały do najprostszych, drewnianych rozwiązań, których wykonanie, nawet początku­jącym majsterklepkom nie powinno sprawić trud­ności. Również w dalszym ciągu będziemy utrzy­mywać tę zasadę. Żadne ogrodzenie — oczywiście z wyjątkiem wy­sokich klasztornych murów — nie jest w stanie zapewnić nam pełniejszej separacji zarówno wzrokowej, jak i akustycznej.

DRUGI WARIANT

Drugi wariant jest skrajnym przeciwstawieniem pierwszego. Widzimy tu przede wszystkim dą­żenie do dyscypliny I czystości form, które dzięki temu stają się bardzo techniczne, powściągliwe, nawiązujące do wzorów współczesnych. Żad­nych miękkości. Widać natomiast wyraźne po­działy zarówno w płaszczyznach, jak t zróżnico­wanych posadzkach ogrodowych czy ścieżkach. Jedno jest tylko wspólne w obu rozwiązaniach – konsekwencja w przeprowadzeniu wyraźnej jed­norodnej kompozycji. Każda z nich posiada swój odrębny nastrój, swoje indywidualne oblicze. Wszystkie elementy zarówno te, które sami bu­dujemy, jak i zieleń, współdziałają ze sobą w tworzeniu jednorodnej całości.

NATURALNE FORMY

Od ścieżki odchodzi rozszerzająca się odnoga, rodzaj podestu, na którym stoi ławecz­ka osłonięta czymś w rodzaju pergoli. Na obu rysunkach widzimy ponadto bardzo podobną rzeźbę terenu, w którego spadkach wykonaliśmy , kilka stopni. Jednym słowem, jest to ten sam fragment ogrodu, ten sam układ funkcji, również elementy użytkowe są ustawione i zastosowane podobnie. Mimo tej zbieżności mamy przed sobą dwa dia­metralnie różniące się rozwiązania, inne pod względem zastosowanych materiałów, środków technicznych, różniące się stylem, charakterem i nastrojem. W pierwszym wypadku, widzimy formy bardziej naturalne, jakby samorodne, nawiązu­jące do tradycji. Formy te ściśle zintegrowane są z zielenią, która prowadzona jest bardzo swobodnie i miękko. Całość robi wrażenie tro­chę baśniowe, trochę romantyczne.

KOMPOZYCYJNA JEDNORODNOŚĆ

Ogrodzenie, nawet mimo naszej woli zestawiać się będzie ze wszystkim, co dzieje się w jego obrębie. Wy­nika stąd konieczność dążenia do jednorodności kompozycyjnej, jeśli nie chcemy, aby nasz ogród czy działka stały się konglomeratem różnych nie pasujących do siebie form. Pojęcie jednorodno­ści jest, być może, mało uchwytne i brzmi za­wsze ogólnikowo, kiedy się o nim mówi lub pisze. Zawsze lepiej sprawdzić takie złożone pojęcia na konkretnych porównaniach .Oto mamy przed sobq dwa bardzo różne przy­kłady. Bez trudu jednak na obu rysunkach do­strzegamy pełną analogię sytuacyjną. Widzimy więc ogrodzenie i furtkę, od której pro­wadzi ścieżka wiodąca; przypuśćmy, do drzwi domku.

DZIAŁKOWE INWESTYCJE

Nim przejdziemy do następnych rozwiązań, war­to zastanowić się nieco głębiej nad architekto­nicznym wyrazem ogrodzenia i jego stosunkiem do innych działkowych inwestycji. Ogrodzenie spełnia podobną rolę, co obwoluta książki — zapowiada jej treść.Analogie są tu oczywiste. Stawiając ogrodzenie w dużym stopniu przesądzamy kształt I cha­rakter pozostałych ogrodowych inwestycji. Teza taka wydać się może bardzo teoretyczna, ale wystarczy rozejrzeć się po naszej działce, aby ją całkowicie potwierdzić. Okazuje się, że ogrodze­nie, choćby najbardziej neutralne, widoczne jest z każdego punktu działki, prześwituje wszędzie, nawet przy bardzo gęstej zieleni.

KOMPOZYCYJNE ZADANIE

Jej kompozycyjne zadanie polega na zaakcento­waniu wejścia, które w naszym wypadku ma strukturę bardzo zbliżoną do całości ogrodze­nia i nie jest tak wyraźnie czytelne, jak na przy­kład w poprzednim rozwiązaniu z kołem. W zwieńczeniu takim dopatrywać się można rów­nież pewnych intencji zmierzających do niegroź­nego zresztą „uświetnienia” wejścia. Zarówno-pierwsze, jak i drugie zamierzenie zo­staną osiągnięte, jeśli na tejże pergolce zjawi się ładna i soczysta zieleń, będąca ozdobą wej­ścia. Jeśli natomiast pozostanie na dłużej taka nie porośnięta surowa konstrukcja, to — pomi­jając już skojarzenia szubieniczne — wyglądać będzie jak futryna drzwi, które skurczyły się na deszczu do żałosnych rozmiarów furtki.