Temperatura

Na ogół większość roślin ozdobnych możemy uprawiać w przeciętnej temperaturze, tzn. przy 16—18°C. Temperatura otoczenia roślin jest zresztą uzależniona od miejsca ich ustawienia, a więc od wystawy słonecznej i odległości od innego źródła ciepła. Miłośnicy roślin są w błędzie, gdy w zimie starają się zapewnić swoim „wychowankom” wysoką temperaturę. Należy pamiętać, że rośliny przechodzą co rok okres spoczynku. Uniemożliwianie im tego i pobudzanie do stałej wegetacji wpływa szkodliwie na ich rozwój. Dla wielu roślin temperatura 10—12°C jest w zimie najodpowiedniejsza. W mroźne noce należy jednak zdejmować rośliny z parapetów okiennych. Nie tylko zbyt niska temperatura, ale również duże jej wahania są dla roślin szkodliwe, toteż musimy zapobiegać temu przez równomierne ogrzewanie mieszkania i wietrzenie.

Rośliny posadzone w doniczkach można też grupować w kamiennych nieckach

Ponieważ zakupienie takich niecek jak przedstawiona na wymienionym rysunku nie jest łatwe, można poprzestać na nieco mniejszych glinianych naczyniach różnego kształtu, sprzedawanych często w sklepach CPLiA. Umieszczanie w nich roślin z doniczkami jest korzystniejsze niż sadzenie
bezpośrednio do wspólnego podłoża, gdyż w razie potrzeby łatwiejsze jest usunięcie chorej rośliny, a także zapewnienie indywidualnego pielęgnowania poszczególnym gatunkom. Duże egzemplarze silnie rozrastających się roślin, np. palm, fikusów lub monster, uprawiamy w drewnianych kubłach. Nie wpadajmy jednak w przesadę i nie stosujmy naczyń zbyt dużych; wielkość naczynia musi być dostosowana do wielkości bryły korzeniowej. Kubły takie sporządza się z klepek dębowych lub sosnowych, nabijając na nie żelazne obęcze i opatrując dwoma uchwytami, aby łatwiej można je było przenosić. Przed posadzeniem roślin warto kubły wewnątrz wypalić, aby wytworzyć na ich ściankach warstwę węgla zabezpieczającą od gnicia i występowania grzybów chorobotwórczych. W tym celu do kubła kładziemy suche wióry sosnowe i ostrożnie je podpalamy. Wszelkie naczynia z roślinami ustawiane na drewnianej podłodze (klepka itp.) powinny być od niej odizolowane, aby się nie niszczyła. Jeżeli przepuszczają wodę, trzeba je ustawić na klockach drewnianych, mocnych kaflach itp. albo na dużej tacy.

Rozpowszechniają się naczynia gliniane o nieregularnych kształtach

Podobne naczynia są zwykle dość płytkie, więc nadają się przede wszystkim do kaktusów, sukulentów i innych niewielkich roślin o płytkim systemie korzeniowym. Jeszcze spotyka się wśród fachowców różnice zdań na temat naczyń do uprawy roślin. Większość twierdzi, że do tego celu nadają się wyłącznie doniczki gliniane niepolewane, gdyż ich porowate ścianki umożliwiają niezbędny dostęp powietrza do korzeni, niektórzy natomiast uważają ten pogląd za przestarzały i jako argument przytaczają fakt, że rośliny używane do badań naukowych często rosną w metalowych, a więc zupełnie nieprzepuszczalnych naczyniach. Przeciwnicy odpowiadają: „To prawda, ale rosną tam zwykle przez krótki okres, a nie wiadomo, co by było, gdyby miały się w takich naczyniach znajdować przez wiele lat”. Trudno jest w tej chwili powiedzieć, kto ma rację, szczególnie jeżeli chodzi o rośliny pokojowe, bo przez wiele lat zalecana była jedynie uprawa w doniczkach glinianych niepolewanych i nie ma jej z czym porównać. Jednak amatorów z „żyłką” do doświadczeń warto namówić, aby na razie 1—2 mniej cenne rośliny posadzili w ozdobnych polewanych doniczkach lub w naczyniach z tworzyw sztucznych prawdopodobnie okaże się, że obawy były bezpodstawne i w razie potrzeby będą mogli zastąpić gliniane doniczki takimi naczyniami, które im bardziej się podobają. Zawsze jednak trzeba w dnie naczynia zrobić otwór i na dnie ułożyć 1—2 cm warstwę żwiru lub drobno potłuczonych skorupek. Za granicą sadzenie w nieporowatych naczyniach jest już szeroko praktykowane.

Naczynia, w których uprawiamy rośliny

Najczęściej używanymi naczyniami do uprawy roślin w mieszkaniach są gliniane, niepolewane doniczki. Wielkość, czyli tzw. numer doniczki, określa się średnicą jej górnej części. Najmniejsze mają średnicę wynoszącą 3 cm, różnica między każdym następnym numerem wynosi 1 cm. Zwykle nie produkuje się doniczek większych niż o średnicy 28 cm, gdyż byłyby nietrwałe (łatwo pękają). W dnie każdej doniczki powinien być otwór pozwalający na odpływ nadmiaru wody. Używane już doniczki przed wsadzeniem do nich roślin powinny być wyszorowane w czystej wodzie z dodatkiem mydła. Należy szorować ryżową szczotką, aby usunąć ze ścianek pleśń i oczyścić zamulone pory w ściankach. Nowe doniczki trzeba moczyć przez dwie doby w czystej wodzie, gdyż ścianki ich zawierają związki chemiczne szkodliwe dla roślin. Zwykłe gliniane doniczki nie zawsze wyglądają efektownie, szczególnie gdy są ustawione na dekoracyjnych półkach, podstawkach czy meblach, można więc je wstawić do ozdobnych, polewanych lub majolikowych naczyń. Można też używać w tym celu wyrobów koszykarskich byle tylko były naprawdę estetyczne, w przeciwnym bowiem razie lepiej wygląda nie osłonięta niczym doniczka. Nie radzimy też owijać doniczek (nawet z cyklamenami lub prymulą) kolorową bibułką.

Oryginalna dekoracja dużych pomieszczeni

Ścięty pień drzewa z 1—2 rozgałęzieniami, w którym wydrąża się kilka otworów i umieszcza w nich doniczki z filodendronem lub innymi bujnie rozrastającymi się pnączami. Umieszczając rośliny na wszelkich słupkach, półkach itp. pamiętajmy, aby sprzęty te znajdowały się możliwie blisko okna, bo światło jest przecież roślinom potrzebne jak woda i pokarm. Jeżeli jednak chcemy ozdobić jakiś kącik w głębi mieszkania, musimy wybrać w tym celu rośliny nie wymagające silnego naświetlenia. Amatorzy gromadzący w mieszkaniu większą ilość gatunków prawdopodobnie będą chcieli umieścić część roślin na oknie. Nie możemy im tego odradzać, zresztą i tak nie posłuchają. Namawiamy tylko, aby wzięli pod uwagę następujące zasady:

  1. Rośliny na parapecie można ustawiać, jeżeli w pokoju jest nie tylko jedno okno lub jeśli oprócz okna są wywietrzniki lub drzwi balkonowe umożliwiające wietrzenie.
  2. Nie ustawiać na parapetach roślin wysokich i szeroko rozrastających się, będą bowiem hamowały dostęp światła do pokoju.
  3. Nie przeładowywać parapetów: rośliny ustawione ciasno obok siebie nie mogą swobodnie rosnąć, „wybiegają”, częściej chorują, a zwarta masa łodyg, liści i doniczek nie wygląda ładnie. Ustawiajmy więc rośliny możliwie luźno i uważajmy, aby jedne drugich nie zasłaniały.
  4. Rośliny nie powinny dotykać szyb okiennych, w zimie bowiem mogą przemarznąć, w lecie zaś grozi im przypalenie przez promienie słoneczne.
  5. Jeżeli ktoś ma zamiar zbudować półki na książki itp., można połączyć je z oknem. Przy oknie utworzy się wówczas dość głęboka wnęka, w której rośliny można rozmieścić efektowniej niż na zwykłym parapecie, a na bocznych jej ścianach rozpiąć pnącza. Powstanie wówczas coś w rodzaju „zimowego ogrodu”. Aby to wrażenie podkreślić, można zrobić drewnianą skrzynkę szerokości takiej, jak głębokość wnęki, ustawić w niej doniczki, wolne miejsca wypełnić wilgotnym torfem, zaś na powierzchni torfu rozsypać warstwę żwiru. Raz jeszcze jednak podkreślamy, że na taką dekorację można sobie pozwolić tylko wówczas, gdy w pokoju znajduje się drugie okno.

Rozmieszczanie roślin na pionowych prętach metalowych

Zarówno pręty tego rodzaju jak i kratownice mogą służyć do oddzielania lub podkreślania fragmentów wnętrza o różnym przeznaczeniu. W większych mieszkaniach możemy stosować słupki z kilkoma półeczkami rozmieszczonymi na różnych poziomach (czasem nazywane są kwietnikami). Przeważnie są drewniane można je dostać w sklepach z meblami, ale niestety, są brzydkie. Ładniejsze są słupki z metalowych rurek lub z drewna, szkła i metalu. Wybierając je powinniśmy się jednak starać, aby były dopasowane do charakteru pozostałych mebli stanowią przecież część umeblowania pokoju. Często spotyka się także słupki przeznaczone pod jedną roślinę; ustawiamy na nich rośliny zwieszające się lub szczególnie dekoracyjne okazy, które ładniej wyglądają bez „towarzystwa”. Pod kaktusy stosowano małe łączone piętrowo półeczki, które można przymocować do ściany lub ustawić na innych sprzętach, są one jednak mało estetyczne. W ostateczności można polecić najprostsze półeczki-podstawki ze szkła lub tworzyw sztucznych, ale kaktusy najlepiej wyglądają posadzone po kilka sztuk w miskach lub innych podobnych naczyniach. Ładnie mogą też wyglądać rośliny na małych stoliczkach z czarnymi lub kolorowymi blatami; ustawia się na nich zwykle jedną roślinę wyższą z tyłu i dwie niższe z przodu Bardzo duże rośliny, jak palmy, fikusy czy oleandry ustawiamy wprost na podłodze lub na stołeczkach. Ostatnio rozpowszechnia się szczególnie w dużych pomieszczeniach sadzenie roślin w wielkich metalowych lub kamiennych nieckach stojących na podłodze; można w nich ustawiać doniczki wypełniając pustą przestrzeń torfem lub ziemią. Jeżeli umiejętnie zestawimy rośliny o różnej wielkości lub np. wzniesione ze zwisającymi, lub barwnolistne z zielonymi, może powstać bardzo efektowna dekoracja.

Oryginalne naczynia wiszące

Dość efektownie mogą wyglądać oryginalne naczynia wiszące kawałki bambusu z otworami. Wypełnia takie naczynie zdjąć i zanurzyć w wodzie, aby ziemia dokładnie nasiąkła. Za granicą produkowane są też specjalne zawieszane naczynia dla roślin zwisających. Zwisające rośliny mogą także doskonale wyglądać we wnękach wewnętrznych okien, które obecnie dość często się spotyka. Jedną dwie rośliny można też ustawić na kombinowanych półkach i tzw. meblościankach składających się z kilku segmentów, stwarzając np. zestawienie: książki zieleń ceramika. Zależnie od położenia półki, którą przeznaczamy pod rośliny, możemy wykorzystać rośliny zwisające lub o pędach wzniesionych, a nawet kaktusy. Duże rośliny zwisające, jak np. cissus i roicissus, można też prowadzić jako pnące i rozpinać na ścianach. Jest to nieoceniona ozdoba każdego pomieszczenia zdobywająca coraz większą popularność. Bardzo efektownie wyglądają one na tle metalowej kraty (może być zrobiona z grubego ciemnego drutu lub cienkich żelaznych prętów) albo na tle maty słomianej. Jeżeli zastosujemy kratę, pędy roślin przywiązuje się do niej rafią lub miękkim sznurkiem, jeżeli matę pędy podtrzymuje się w odpowiednim położeniu przez wbicie niewielkich haczyków (mogą być takie, jak do zawieszania obrazów). Można też pędy „puszczać” do góry po pionowo rozciągniętych sznurkach lub „żyłkach” nylonowych, na których jednak trzeba w pewnych odstępach zrobić supły (przed założeniem), aby rośliny się nie zsuwały.

Jak więc rozmieścić rośliny?

Doskonale będą wyglądały na wszelkich półkach i półeczkach, które są szczególnie przydatne w małych mieszkaniach. Dość praktyczne są szklane półeczki wiszące na ścianach. Bardzo łatwo zrobić je samemu. W tym celu wbijamy w ścianę dwa haczyki lub gwoździki, do których przymocowujemy dwie jednakowej długości pętle z ładnego i mocnego sznurka lub wąskiej wstążki, w pętlach zaś umieszczamy szklaną płytkę. Często bywają również stosowane półeczki drewniane lub metalowe. Warto jednak pamiętać, że wszelkie pojedyncze półeczki powinny być rozmieszczane na ścianie tak, aby tworzyły jakąś kompozycyjną całość z otoczeniem. Można je np. powiesić obok regału tak, aby tworzyły jego przedłużenie, nad stołem, obok półki z książkami itp. Ładną dekorację mogą stanowić 2—3 półeczki rozmieszczone w różnych odstępach na tle słomianej maty, która jednocześnie chroni ścianę przed zamoczeniem podczas podlewania. Obecnie produkuje się masowo metalowe kraty z 2—3 podstawkami pod doniczki; są one dość drogie, ale wydatek się opłaci, gdyż na ścianach wyglądają bardzo efektownie i stanowią jednocześnie oparcie dla pnączy.
Na wszelkich wiszących półeczkach najładniej wyglądają rośliny zwisające, jak asparagus lub trzykrotka, możemy jednak ustawić tam i rośliny o pędach wzniesionych, które można również przygiąć i nadać im charakter roślin zwisających.

Jak ozdobić mieszkanie roślinami doniczkowymi

Kto nie kolekcjonuje roślin, lecz tylko dekoruje mieszkanie, niech pamięta, że zwykle lepiej mniej niż za dużo. Dwie trzy rośliny, efektowne, pięknie rozrośnięte i wypielęgnowane na pewno będą lepiej wyglądały niż kilka wątłych, ustawionych byle gdzie. Najczęściej bywa tak: kupujemy np. piękną paproć i ustawiamy ją na oknie. Później podoba nam się asparagus, ustawiamy go więc obok paproci, potem ktoś przynosi kaktus znajdzie się on również na oknie i tak po pewnym czasie na parapecie robi się las. Wieczorem trudno okno zasłonić. Na dworze słońce, warto by okno otworzyć, ale nie chce się zdejmować tego wszystkiego, w najlepszym więc razie okno się uchyla wtedy wiatr strąca doniczki i niewinne rośliny zamiast sympatii wzbudzają niechęć i zaczynamy myśleć, jak się ich pozbyć. A więc obmyślając zieloną dekorację pokoju unikajmy ustawiania roślin na oknie. To prawda, że na oknie rośliny mają najlepsze warunki m. in. dobre oświetlenie jednak okno powinno przede wszystkim służyć mieszkańcom.

Światło i ciepło

Najmniej światła, a zazwyczaj i ciepła, będzie miała oczywiście wystawa północna, toteż mając okna zwrócone na północ musimy się z tym liczyć i wybrać rośliny najwytrzymalsze na takie warunki. Wystawa południowa jest korzystna również tylko dla pewnej grupy roślin, np. dla kaktusów, na inne, np. na paprocie, może działać bardzo niekorzystnie, nawet gdy na krótko będą wystawiane na działanie promieni słonecznych. Nie znaczy to, że nie możemy ustawiać na południowym oknie żadnych roślin poza kaktusami, należy jednak pamiętać, że w lecie będą one wymagały cieniowania, w porze południowej, obfitego podlewania i zraszania. Wystawy wschodnia i zachodnia są korzystne dla większości roślin, za najlepsze zaś uważamy wystawy południowo-wschodnie i południowo-zachodnie, przy których naświetlenie jest zupełnie dostateczne, rośliny nie są narażone na zbyt silne działanie słońca, a ziemia na nadmierne wysuszenie. Jednostronne oświetlenie, którego jedynym źródłem jest okno, powoduje nierównomierny wzrost roślin; należy jednak zaznaczyć, że obracanie roślin w celu zapewnienia im równomiernego oświetlenia nie przynosi pożytku, a czasem szkodzi. O wymaganiach roślin w stosunku do światła z grubsza można się zorientować na podstawie warunków, w jakich żyją w stanie dzikim. Na przykład rośliny żyjące w cienistych lasach, jak aspidistra, begonia, bluszcz i inne dobrze znoszą zacie nienie, a niektóre z nich nawet go wymagają. Rośliny z krajów o gorącym klimacie, jak kaktusy, cibora (papirus), cytryny i pomarańcze czy palmy znacznie lepiej czują się w miejscach nasłonecznionych. Dla ułatwienia wyboru podajemy spisy roślin nadających się do uprawy w pomieszczeniach o różnym stopniu nasłonecznienia.

error: Content is protected !!